Muzyka

wtorek, 24 lutego 2015

Rozdział.2. WALENTYNKI

       Walentynki.Jak powstało to ,,święto``?Po co?Dlaczego podoba się ono tak bardzo ludziom?
   Jedni uwielbiają walentynki,bo uważają to święto za ,,magiczne``,ponieważ ich miłość,którą dzielą ze swoją drugą połówką,jest ,,magiczna`` i lubią je świętować,bo jest to dla nich coś niezwykłego i szczególnego.
  Inni wprost go nienawidzą,bo wycierpieli się już wystarczająco w miłości i są wyjątkowo samotni,dlatego nudzi ich już widok całujących się par,a nawet wręcz boli.
  Niektórzy mówią,że te święto jest im obojętne,ale ja im nie wierzę.Sądzę,że na pewno mają jakieś zdanie i opinie na jego temat,ale nie chcą,lub boją się ją wyrazić.Ja ich zaliczam,do tych Samotnych,bo zazwyczaj takie osoby cierpią,a te w związkach,najczęściej cieszą się swoim szczęściem i chcą to wszystkim wokół pokazywać przy każdej okazji.No chyba,że komuś się te święto najzwyczajniej w świecie znudziło....
  Ja nie wiem,do kogo mam się zaliczać.Przyznam,że nie lubię walentynek,ale nie od razu nienawidzę.Jednak chyba zaliczę się do drugiej grupy osób,ponieważ przyznam,że nie lubię ich z powodu cierpienia i samotności,z powodu braku drugiej połówki,boli mnie już widok innych ludzi razem szczęśliwych.Wiem,że to może być wredne i wyjątkowo samolubne,ale to zwykła zazdrość,występuje u każdego człowieka.
  Chociaż mogę też powiedzieć,że nie lubię walentynek,bo zwyczajnie ich nie rozumiem,nie widzę w nich sensu?Możecie mi to wytłumaczyć,bo ja nie widzę powodu,dla którego mamy świętować 14 lutego i to z okazji miłości panującej na Świecie.Co się wtedy takiego ważnego stało?Nie wiem,Szekspir się oświadczył?Wtedy ten dzień powinien się nazywać ,,dniem Szekspira``.Dlaczego akurat luty?Moglibyśmy świętować dzień miłości w każdy inny dzień,nie wiem  czemu akurat świętujemy go w zimie,która słynie z nieczułości i chłodu?
  Nie wiem,może to ja jestem niedoświadczona,może odpowiedź na moje wszystkie pytania znajdę dopiero wtedy,gdy sama dowiem się,co to M I Ł O Ś Ć?...

                                                                                                                                              Tysia 



niedziela, 15 lutego 2015

Rozdział.1. 50 twarzy Greya




 * Jestem wrażliwa
 * Jestem delikatna
 * Jestem poważna
 * Jestem też szalona
 * Jestem dzika,roznosi mnie energia
 * Jestem tajemnicza
 * Jestem skryta
 * Jestem też otwarta i szczera
 * Jestem miła i uprzejma
 * Potrafię być również chamska i wredna
 * Mogę iść do celu za wszelką cenę,nawet po trupach
 * A mogę odpuścić
 * Jestem uparta
 * Jestem kulturalna
 * Jestem skromna
 * Jestem też bezczelna
 * Nie potrafię być skromna
 * Lubię krytykować
 * Jestem pełna energii
 * Nie potrafię zrozumieć nikogo
 * Jestem wyrozumiała
 * Jestem małomówna
 * Jestem wstydliwa
 * Potrafię doradzić
 * Jestem pomocna
 * Jestem czuła
 * Jestem troskliwa
 * Jestem leniwa
 * Nie interesują mnie cudze sprawy
 * Mam zbyt wielkie ego
 * Jestem samolubna
 * Jestem zazdrosna
 * NIE JESTEM IDEALNA

...

    ,,Pięćdziesiąt twarzy Greya`` w tytule i to jeszcze napisane cyfrą ( 50 ) ? Co to ma wspólnego z tymi  wszystkimi cechami charakteru?Pięćdziesiąt twarzy Greya...50....Pięć-dziesiąt.Skupmy się na cyfrze.Film i książka mają  taki tytuł,gdyż główny bohater,Christian Grey  miał wiele ,,twarzy``.Co to znaczy?Miał wiele osobowości,w jednej chwili mógł być ostry i surowy,a w drugiej troskliwy i czuły.Jednak nie tylko Christian taki jest.Każdy,KAŻDY ma wiele osobowości.Każdy potrafi być wrażliwy i delikatny,nawet jeżeli na zewnątrz jest wredny i bezczelny.Każdy ma wiele cech charakteru,które potrafią być sobie przeciwne.Pytanie tylko,którą z nich zwykle pokazujemy?Na pewno tą niewłaściwą. Zazwyczaj pokazujemy innym,że jesteśmy silni,że potrafimy być odważni i dzielni,bo chcemy się przed nimi popisać,pokazać im,że nie mogą z nas drwić i że lepiej z nami nie zadzierać,ale przez to nie potrafimy pokazać prawdziwego siebie.Zazwyczaj chcemy,by wszyscy widzieli w nas odwagę i dumę,bo nie chcemy,by się z nas nabijali,boimy się tego.Boimy się cierpieć.Boimy się również pokazać,jacy jesteśmy naprawdę,bo boimy się odrzucenia,to jest nasz największy lęk.Nie chcemy zostać przez innych odrzuceni i zostać samotni,dlatego najczęściej naśladujemy innych,by nie uważali nas za ,,dziwaków``,przez co nie możemy wyrażać siebie,boimy się wyrazić własne zdanie,zmienić ubiór,czy wygląd,bo boimy się krytyki i odrzucenia.Ludzie niestety tak mają,że lubią żyć w swoim poukładanym,idealnym Świecie,w którym jeżeli zauważą kogoś,kto będzie się inaczej zachowywał niż oni,inaczej mówił,znał inną kulturę,przyjmował inną religię,albo chociaż inaczej się ubierał,od razu będzie jakimś dziwakiem i odrzutkiem,zostanie przez nich skrytykowany i nawet wyśmiany.Nawet jeżeli ubierałby się tak,jak się ubiera i zachowywał niestosownie przez problemy emocjonalne,lub finansowe w rodzinie,tym  bardziej zostanie wyśmiany i nie zrozumiany.Ludzie nie potrafią być wyrozumiali....dlatego każdy jest do siebie tak wrogo i nieufnie nastawiony,nie chce być wyśmiany,boi się krytyki,NIE CHCE C I E R P I E Ć.


     Nie jestem Idealna,nikt nie jest.Nie potrafię pokazać,kim naprawdę jestem,bo zwyczajnie się boję.Możecie nazywać mnie cykorem....

                                                                                                                                               Tysia